Głośno mówi się ostatnio o polskiej szkole bramkarzy, są tacy którzy twierdzą że nie ma ona sobie równych w Europie. Boruc, Fabiański, Kuszczak, Dudek o nich mówi się na zachodzie. Jednak większość z nich stanowi tylko uzupełnienie składu swoich drużyn.
Takie kluby jak Manchester United, Real Madryt czy Arsenal Londyn, mówią same za siebie ale czy rzeczywiście o obsadę tej pozycji w reprezentacji nie musimy się martwić?
Przyjrzyjmy się teraz sytuacji na naszych polskich boiskach. Gra w niej kilku niezłych golkiperów jednak bez wątpienia żaden z nich nie może się równać z w/w zawodnikami. Do czołówki zalicza się na pewno Przyrowski (Polonia Warszawa) bardzo dobry, solidny ale raczej tylko na naszą kochaną ligę. Mariusz Pawełek, stoi między słupkami mistrza Polski Wisły Kraków jednak ma podobny problem co Artur Boruc, nie potrafi zachować równej formy. Pożytek byłby na pewno z Jana Muchy (Legia Warszawa), który prezentuje się ostatnio świetnie i szkoda tylko, że nie może on już pójść w ślady Emanuela Olisadebe i Rogera...
Nie można zapominać również o Wojciechu Kowalewskim obecnie gracz Iraklisu Saloniki. Najlepsze wspomnienia w kadrze ma na pewno z meczu z Portugalią kiedy Polska wygrała przed własną publicznością 2:1 w ramach eliminacji do mistrzostw Europy. Zostaje nam jeszcze Jerzy Dudek. Ze wszystkich wymienionych w tym tekście zawodników to właśnie on jest najbardziej utytułowanym i rozpoznawalnym graczem w europie. Niestety teraz jest jedynie zmiennikiem Ikera Casillasa w drużynie królewskich, i nie ma najmniejszych szans na zmianę tej sytuacji. Można się zastanawiać czemu Dudi zdecydował się na „grę” w Realu. Przecież miał propozycje z kilku innych słabszych zespołów, ale byłby on w nich pewniakiem do gry. Jednak trzeba pamiętać o tym co osiągnął w przeciągu całej kariery. Mistrzostwo Holandii, Superpuchar Holandii, Puchar Ligi Angielskiej, Liga Mistrzów i najlepszy zawodnik ligi holenderskiej.
Kończąc tą krótką analizę nie można zaprzeczyć że, Polska ma wielu utalentowanych, solidnych bramkarzy. Jednak większość z nich ma podobny problem, brak regularnych występów w klubie. Miejmy tylko nadzieję że, ta sytuacja się zmieni i Artur Boruc będzie mieć godnego przeciwnika w bramce reprezentacji Polski a w meczach ligi mistrzów będziemy świadkami wielu starć między polskimi bramkarzami.